KKS nowym liderem, Mieszko tuż za nim - podsumowanie XV kolejki

XV kolejka w grupie 2 III ligi stała pod znakiem zmiany lidera. Padło w niej w sumie 31 bramek.

W pierwszoplanowym meczu tego weekendu KKS 1925 Kalisz wysoko pokonał dotychczasowego lidera Radunię Stężyca 3:0 (na zdjęciu). O losach sobotniego spotkania zdecydowały wydarzenia z 17 minuty, kiedy to arbiter podyktował rzut karny dla gospodarzy i dodatkowo pokazał czerwoną kartkę Dawidowi Klawikowskiemu. Chwilę później osłabionej Raduni należał się rzut karny, ale tym razem gwizdek Marka Marcinkowskiego milczał. Podopiecznych Ireneusza Stencela "dobił" gol do szatni, który praktycznie definitywnie pozbawił gości nadziei na korzystny wynik. W ten sposób kaliszanie wygrali dziesiąty mecz z rzędu i "wskoczyli" na pozycję lidera tabeli zrzucając z niej piłkarzy z Kaszub, którzy spadli aż na czwartą pozycję. Dla piłkarzy ze Stężycy była to pierwsza wyjazdowa porażka od dwóch lat, kiedy to 20 listopada 2016 roku zespół ten przegrał w Przemysławie z Czarnymi 0:1, a były to wówczas rozgrywki gdańskiej klasy okręgowej. Natomiast w rozmiarach trzybramkowych Radunia ostatni raz przegrała 18 czerwca 2016 roku także w rozgrywkach gdańskiej okręgówki ze Spartą Kleszczewko (0:3).

Potknięcie Radunii wykorzystały dwie inne drużyny z czołówki tj. Mieszko Gniezno i rezerwy Lecha Poznań. Gnieźnianie męczyli się niemiłosiernie z niżej notowaną Jarotą Jarocin, ale suma summarum sięgnęli po komplet punktów wygrywając 3:2. Dla podopiecznych Mariusza Bekasa był to siódmy z rzędu mecz bez porażki, który pozwolił biało-niebieskim na awans na pozycję wicelidera tabeli. Jarota zaś musi nerwowo spoglądać za siebie bo strefa spadkowa blisko, jednak jeśli podopieczni Marka Nowickiego będą grali tak jak przy Strumykowej ze spokojem się utrzymają. 

Punkty straciły na swoim stadionie rezerwy poznańskiego Lecha. "Kolejorz" prowadzony awaryjnie przez Rafała Ulatowskiego, który zastąpił Dariusza Żurawia przesuniętego do pierwszej drużyny, zremisował 1:1 z Kotwicą Kołobrzeg. W przekroju całego meczu to wynik zasłużony bo w pierwszej odsłonie to Kotwica miała więcej z gry i stworzyła sobie lepsze okazje, a w drugiej do głosu doszli gospodarze. W sumie remis nie zadowala żadnej z drużyn. Poznaniacy stracili szansę na objęcie pozycji lidera, a kołobrzeżanie znowu zgubili dystans do liderów, to już 10 punktów do ekip walczących o awans i chyba po tym remisie nadzieje na II ligę trzeba będzie w Kołobrzegu odłożyć na kolejny sezon.

Podobnie jak w Kołobrzegu tak i w Gdyni nadzieje na skuteczną walkę o awans tlą się już ostatkiem sił. Bałtyk przegrał w sobotę w Kleczewie z Sokołem 0:2 i jego strata do lidera wynosi już dziewięć punktów. Co z tego, że gdynianie w przekroju całego spotkania z kleczewianami sprawiali lepsze wrażenie jak niewiele z tego wynikało. W dodatku ostatni kwadrans goście musieli radzić sobie w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartkę obejrzał Maksym Demjanczuk. Sokół wygrywając ten mecz trzyma się ścisłej czołówki tabeli i ma szanse przezimować na "pudle". Dla Bałtyku z kolei ostatnią nadzieją będzie najbliższy mecz z liderem z Kalisza, jeśli tym razem podopieczni Sebastiana Letniowskiego przegrają będą mogli definitywnie zapomnieć o II lidze.  

Po trzech porażkach z rzędu przebudzili się piłkarze KP Starogard Gdański. Podopieczni Łukasza Kowalskiego rozgromili na swoim stadionie Bałtyk Koszalin 5:0, który po chwilowym wzroście formy w dwóch ostatnich meczach zebrał prawdziwe "baty" i stracił aż dziewięć goli. Gospodarze nie mogli sobie w tej potyczce pozwolić na jakąkolwiek stratę punktów, bo ich sytuacja byłaby podobna jak wspomnianych już wcześniej ekip Bałtyku i Kotwicy. 

Polonia Środa w wielkich mękach pokonała 2:1 Wdę Świecie, która pojechała na trudny teren z nowym trenerem Zbigniewem Kaczmarkiem i mocno postawiła się faworytowi.  Gościom do wywiezienia punktów nie wystarczył jednak fakt, że jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Poloniści jeszcze w pierwszej odsłonie zdołali odrobić straty i tym sposobem uniknęli niespodzianki. Wda pozostaje bez wygranej od czternastu kolejek!  

Niespodziankę zanotowaliśmy w Bydgoszczy, gdzie miejscowy Chemik przegrał z Górnikiem Konin 1:3. W Bydgoszczy już zapomnieli jak smakuje zwycięstwo, bo dla podopiecznych Piotra Gruszki był to już dziesiąty pojedynek z rzędu bez wygranej. Taka sytuacja nie mogła przynieść nic innego jak miana "czerwonej" latarni rozgrywek. Z taką formą chemikom będzie bardzo trudno o utrzymanie, a górnicy grają sobie w kratkę, ale i tak daje im to przyzwoite, a co najważniejsze bezpieczne, jedenaste miejsce.

Wyraźną zwyżkę formy notują w ostatnim czasie rezerwy Pogoni Szczecin. O ile drużyny z górnej połowy tabeli są dla podopiecznych Andrzeja Tychowskiego raczej poza zasięgiem, o tyle te z dolnej już nie. W sobotę portowcy rozgromili na swoim stadionie wydaje się najsłabszą drużynę naszej ligi Wierzycę Pelplin aż 5:0. Po pierwszej połowie tego meczu zanosiło się na istny pogrom, gdyż już w tym momencie gospodarze prowadzili różnicą pięciu trafień. To druga wygrana z rzędu Pogoni, co jeszcze w tym sezonie miejsca nie miało. 

W ostatnim meczu tej kolejki znowu swoich kibiców zawiodła Gwardia Koszalin. Spadkowicz z II ligi uległ na obiekcie przy ulicy Fałata Świtowi Skolwin 0:2. Dla podopiecznych Tadeusza Żakiety była to trzecia z rzędu porażka na swoim terenie. Świt zaś jakby się przebudził odkąd przejął go Wojciech Polakowski.  Sześć punktów w dwóch ostatnich meczach spowodowały, że szczecinianie usadowili się pewnie w środkowej strefie tabeli i mogą trochę odetchnąć. 

Po XV kolejce po raz pierwszy w tym sezonie na pozycji lidera zagościła ekipa KKS 1925 Kalisz, która ma na swoim koncie 35 punktów. Na trzech kolejnych miejscach są drużyny, które mają po 33 punkty czyli Mieszko Gniezno, Lech II Poznań i Radunia Stężyca. Klasyfikację zamykają dwie kujawsko-pomorskie drużyny czyli Wda Świecie i Chemik Bydgoszcz po 7 punktów.

Na czele klasyfikacji strzelców ponownie samodzielnie Tomasz Bzdęga (Mieszko), który ma na swoim koncie czternaście goli, drugi jest Hubert Antkowiak (KKS 1925) mający trzynaście bramek, a trzeci Hubert Sobol (Lech II) ma dziesięć trafień.

Podsumowanie XV kolejki

Mieszko Gniezno - Jarota Jarocin 3:2 (2:2)
bramki: Tomasz Bzdęga 2x (10, 28 z karnego), Gracjan Goździk (70) - dla Mieszka, Michał Steinke (2 samobójcza), Mateusz Molewski (37 z karnego) - dla Jaroty

KP Starogard Gdański - Bałtyk Koszalin 5:0 (3:0)
bramki: Kacper Łazaj 2x (16, 27), Dawid Retlewski (3), Damian Rysiewski (50), Michał Wohlert (55) - dla KP

Sokół Kleczew - Bałtyk Gdynia 2:0 (1:0)
bramki: Jakub Dębowski (8 z karnego), Jakub Smektała (47) - dla Sokoła

KKS 1925 Kalisz - Radunia Stężyca 3:0 (2:0)
bramki: Hubert Antkowiak (17 z karnego), Ivan Vidal (45), Robert Tunkiewicz (79) - dla KKS-u

Lech II Poznań - Kotwica Kołobrzeg 1:1 (0:0)
bramki: Hubert Sobol (53) - dla Lecha, Piotr Kieruzel (83) - dla Kotwicy

Polonia Środa Wlkp. - Wda Świecie 2:1 (2:1)
bramki: Michał Żurowski (24 samobójcza), Jakub Apolinarski (42) - dla Polonii, Bartosz Czerwiński (6) - dla Wdy

Gwardia Koszalin - Świt Skolwin 0:2 (0:1)
bramki: Adam Nagórski (36 z karnego), Patryk Bil (47) - dla Świtu

Pogoń II Szczecin - Wierzyca Peplin 5:0 (5:0)
bramki: Adrian Benedyczak 2x (6, 42), Stanisław Wawrzynowicz 2x (21 z karnego, 28), Michał Graczyk (18) - dla Pogoni

Chemik Bydgoszcz - Górnik Konin 1:3 (0:0)
bramki: Szymon Maziarz (90) - dla Chemika, Szymon Ćwiek (54), Mateusz Mejer (55), Krystian Sobieraj (87) - dla Górnika 

Foto: Michał Sobczak/fakty kaliskie

© Copyright 2018 Mieszko Gniezno
Website designed by Liber Media