1/2 Pucharu Polski i.... koniec

Mecze Mieszka Gniezno z Polonią Środa Wielkopolska rządzą się swoimi prawami. W spotkaniach ligowych to Gnieźnianie wygrywali, natomiast w Pucharze Polski to Polonia dwukrotnie była górą i to w czasach, gdy biało-niebiescy wygrywali mecz za meczem. Jak było dzisiaj?

 

Od środka zaczęli goście. Pierwsze kilka minut było wyrównane. Pierwszy sygnał do ataku dał w 9 minucie Gracjan Goździk, jednak jego ładne uderzenie na róg sparował golkiper. W 15 minucie niecelnym strzałem odpowiedział Krzysztof Bartoszak. Kilka chwil później na gnieźnieńską bramkę głową uderzał Jakub Wilk, również niecelnie. W 25 minucie po błędzie bramkarza wynik meczu otworzył Julien Tadrowski dając Mieszkowcom prowadzenie 1:0. Cztery minuty później mógł być remis, jednak kapitalną obroną popisał się Wiktor Beśka. Tuż przed przerwą gospodarze mogli podwyższyć wynik meczu, na posterunku czuwał jednak Łukasz Radliński.

 

Drugą połowę lepiej zaczęli goście, którzy już w 48 minucie strzelili bramkę wyrównującą, a na listę strzelców wpisał się Oskar Kozłowski. Kolejne minuty to zaostrzenie gry z obu stron, momentami kości ostro trzeszczały. W 65 minucie Mieszko mógł znów wyjść na prowadzenie. Strzelał Wolkiewicz, ponownie lepszy był w bramce Radliński. Minutę później z drugiej strony boiska równie ładnie interweniował Wiktor Beśka. Późniejsze minuty to walka głównie w środku boiska, aż do 91 minuty, gdy wynik na 2:1 dla Polonii ustalił Krystian Pawlak. Tym samym trzeci raz pod rząd w pojedynkach pucharowych gracze ze Środy okazali się lepsi od Gnieźnian.

 

Tekst powstał dzięki współpracy z portalem peryferiafutbolu.pl

© Copyright 2018 Mieszko Gniezno
Website designed by Liber Media