Padła twierdza Gniezno

 

W 23 kolejce 3 ligi II grupy Mieszko Gniezno podejmował ekipę Chemika Bydgoszcz. Oba zespoły przystąpiły do meczu w zupełnie odmiennych nastrojach. Gospodarze ciągle liczą się w walce o awans, z kolei goście rozpaczliwie szukają punktów w obronie przed spadkiem do IV ligi. W rundzie jesiennej biało-niebiescy wygrali w Bydgoszczy wygrali pewnie 3:1 i trudno się spodziewać, by dziś było inaczej.

 

 

Od środka zaczęli goście. Gnieźnianie jednak szybko przejęli inicjatywę chcąc szybko wyjść na prowadzenie. Przez pierwsze 15 minut meczu nieustannie atakowali, ale zabrakło wykończenia. W kolejnych minutach do głosu zaczęli dochodzić goście, ale nie potrafili oddać nawet jednego celnego strzału na bramkę Wiktora Beśki. Tempo meczu zdecydowanie nie porywało, czego efektem był dość niespodziewany bezbramkowy remis do przerwy. Dość powiedzieć, że najciekawsze sytuacje pierwszej części meczu, to dwie żółte kartki dla gospodarzy.

 

Drugą część spotkania lepiej zaczął Mieszko. W 51 minucie piłkę do siatki skierował Krzysztof Wolkiewicz, ale był na pozycji spalonej. Wynik wciąż 0:0. Od 63 minuty Mieszko grał w osłabieniu, czerwoną kartkę otrzymał Damian Pawlak. Kartka zemściła się 4 minuty później, Wojciech Mielcarek sensacyjnie wyprowadził Chemik na prowadzenie. Gol dał gościom wiatru w żagle, ale więcej goli w tym meczu nie zobaczyliśmy. Twierdza Gniezno w ligowych spotkaniach padła po 1426 dniach. Ta przegrana i ostatni remis w Szczecinie dają Gnieźnianom powód do niepokoju, jeśli Mieszko wciąż chce liczyć się w walce o awans.

 

Relacja powstała przy współpracy z peryferiafutbolu.pl
Jakub Pokorny

 

 

© Copyright 2018 Mieszko Gniezno
Website designed by Liber Media