W pojedynku beniaminków lepsza Radunia

 

Najciekawszym mecz 29 kolejki zapowiadał się pomiędzy Mieszkiem Gniezno a Radunią Stężyca. Gnieźnianie przed spotkaniem zajmowali piąte miejsce, ich rywale trzecie, a obie ekipy dzieliły zaledwie trzy punkty. Jak wypadło starcie beniaminków? O tym możecie przeczytać poniżej.

 

Od środka zaczęli gospodarze. Pierwsze minuty to próba poznania rywala. W 8 minucie goście mieli dobrą okazję z rzutu rożnego, na posterunku był jednak Wiktor Beśka. W 17 minucie piłkę z gnieźnieńskiej linii bramkowej wybił Mateusz Ławniczak. W 19 minucie goście mieli okazję z rzutu wolnego, ale strzał okazał się niegroźny, podobnie jak drugi rzut wolny dwie minuty później. Kolejne minuty były dość wyrównane, obie drużyny miały swoje szanse, ale nikt nie potrafił ich wykorzystać. W 33 minucie czerwoną kartkę zobaczył Mikołaj Panowicz, Mieszko musiał grać w „dziesiątkę”. Mimo gry w przewadze Radunia nie potrafiła tego udokumentować, więc do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

 

W drugą część meczu lepiej weszli goście, którzy w 46 minucie zdobyli bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego, a autorem bramki był Radosław Stępień. Beśka przy tym uderzeniu wyciągnął się jak struna, ale nie miał szans na skuteczną interwencję. W kolejnych minutach goście budowali swoją przewagę, czego efektem był gol Artura Formeli w 66 minucie. Mieszko przegrywał 0:2. W kolejnych minutach przyjezdni wciąż przeważali, jednak nie potrafili zdobyć kolejnych goli. Sytuacja zmieniła się w 90 minucie, gdy wynik meczu na 0:3 ustalił Dawid Klawikowski.

 

Relacja powstała przy współpracy z portalem peryferiafutbolu.pl

© Copyright 2018 Mieszko Gniezno
Website designed by Liber Media