Zagdański

Od Łukasza Zagdańskiego słów kilka.

Łukasz Zagdański:
– Nie da się ukryć, że jesteś największą „gwiazdą”, która przychodzi do Mieszka. Czujesz się tak?
Gwiazda to za dużo powiedziane (uśmiech). Miałem okazję w ostatnich latach grać w bardzo dobrych zespołach. Mam nadzieję, że doświadczenie, które zebrałem w wyższych ligach zaprocentuje na boisku i pomogę zespołowi osiągnąć dobry rezultat.

– Do pierwszego zespołu zostało dołączonych kilku zawodników z Akademii. Chcesz być dla nich nauczycielem, czy to są zgrani chłopacy i nic nie trzeba im podpowiadać?
Wiadomo, każdy młody zawodnik potrzebuje wsparcia od tych bardziej doświadczonych. Na pewno będę chciał im na boisku podpowiadać, służyć dobrą radą, a jak będą potrzebowali pomocy, to również pomagać. Myślę, że to jest rola każdego doświadczonego zawodnika w zespole.

– Co Cię skłoniło, żeby przyjść akurat do Gniezna?
Przede wszystkim znam dyrektora Dawida Frąckowiaka, z którym miałem przyjemność współpracować wcześniej ponad trzy lata. Również duży wpływ na to miało, że pochodzę z okolic Poznania i chciałem zakończyć moje wojaże po Polsce i osiedlić się tu, gdzie najlepiej się czuję, czyli w Wielkopolsce.

 

Tags: No tags

Comments are closed.