miejar

Mieszko lepszy od Jaroty

Piłkarze gnieźnieńskiego Mieszka wygrali w meczu derbowym z Jarotą Jarocin 3:1 i umocnili się na pozycji wicelidera grupy 2 III ligi.

Spotkanie rozpoczęło się wyśmienicie dla gospodarzy, którzy już w 2 minucie za sprawą Radosława Mikołajczaka wyszli na prowadzenie. Potem nieco więcej z gry mieli gnieźnianie ale dopiero po dwudziestu minutach kibice oglądali sytuację pod bramką Jaroty. Przed szansą stanął Damian Sędziak posyłając futbolówkę obok bramki. W 32 minucie Sebastiana Kmiecika próbował zaskoczyć Krzysztof Bartoszak, jednak golkiper gości był na posterunku. W 38 minucie okazję miał Mikołaj Łopatka, na szczęście dla biało-niebieskich jego uderzenie przeszło obok bramki biało-niebieskich. Dwie minuty potem po podaniu Krzysztofa Biegańskiego, w dogodnej sytuacji znalazł się Bartoszak. Uderzenie byłego napastnika Jaroty poszybowało jednak nad poprzeczką. W 43 minucie gnieźnianie zdołali znaleźć drugi raz drogę do siatki Jaroty. Po centrze Biegańskiego, po krótko rozegranym rzucie rożnym, najwyżej w polu karnym podopiecznych Piotra Garbarka wyskoczył Łukasz Zagdański i celnym uderzeniem głową ustalił wynik pierwszej części na 2:0 dla Mieszka.

W drugiej połowie inicjatywę posiadali goście z Jarocina. Kibice ożywili się dopiero w 70 minucie kiedy to Marcin Tomaszewski uderzał z rzutu wolnego. W tym przypadku Kmiecik zdołał jednak złapać piłkę. Dwie minuty później Krzysztof Biegański przedarł się wzdłuż linii końcowej i zagrał piłkę wzdłuż bramki gości. Na „długim” słupku znalazł się Łukasz Bogajewski, który dopełnił formalności i gospodarze prowadzili już 3:0. W 75 minucie piłkę z siatki musiał niestety wyjmować Sławomir Janicki, po strzale Mikołaja Łopatki i rykoszecie od jednego z defensorów Mieszka. W końcówce gospodarze kontrolowali boiskowe wydarzenia i mecz zakończył się wygraną podopiecznych Mariusza Bekasa 3:1.

Wygrana ta umocniła gnieźnian na drugiej pozycji w tabeli z dorobkiem 15 punktów. Za tydzień biało-niebieskich czeka szalenie trudny mecz wyjazdowy w Kaliszu z KKSem 1925.

Bramki: Radosław Mikołajczak (2), Łukasz Zagdański (43), Łukasz Bogajewski (72) – dla Mieszka
Mikołaj Łopatka (75) – dla Jaroty

Sędziował: Dawid Maciejewski (Poznań)

Widzów: 400

„Mieszko”: Sławomir Janicki, Marcin Tomaszewski, Adrian Kaliszan, Sebastian Golak, Radosław Jasiński, Damian Sędziak (52 Bartosz Kalupa), Filip Fiborek, Tomasz Bzdęga (29 Krzysztof Biegański), Łukasz Zagdański (78 Jakub Hoffmann), Radosław Mikołajczak (66 Łukasz Bogajewski), Krzysztof Bartoszak

Żółte kartki: Bartosz Kalupa, Łukasz Bogajewski (Mieszko), Jędrzej Ludwiczak, Igor Skowron, Dawid Idzikowski (Jarota)

foto: gniezno24.com

Puchar-Polski

Rezerwy poznały pucharowego rywala

Dzisiaj w siedzibie Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej odbyło się losowanie II rundy Pucharu Polski na szczeblu strefy poznańskiej. Rezerwy gnieźnieńskiego Mieszka zagrają ze Spójnią Strykowo.

Po wyeliminowaniu Lechity Kłecko i Zjednoczonych Trzemeszno, tym razem podopiecznym Przemysława Otuszewskiego przyjdzie zmierzyć się z zespołem występujący w grupie IV Klasy Okręgowej czyli Spójnią Strykowo. Nasi najbliżsi rywale wyeliminowali dotychczas w pucharowych zmaganiach jednego rywala tj. Patrię Buk wygrywając 3:2.

Spotkanie Mieszka i Spójni odbędzie się 11 września w Gnieźnie.

FB_IMG_1567100281194

Ciężkie derby przed Mieszkowcami

Kolejne spotkanie derbowe w nowym sezonie czeka piłkarzy gnieźnieńskiego Mieszka. W sobotnie popołudnie podopieczni Mariusza Bekasa zmierzą się na stadionie przy ulicy Strumykowej z Jarotą Jarocin.

Będą to już trzecie derby biało-niebieskich w tym sezonie. Po wygranych w Środzie z Polonią i w Wągrowcu z Nielbą przychodzi czas na „domową” potyczkę derbową. Na Strumykową zawita Jarota Jarocin, która spisuje się w obecnej edycji zmagań nadspodziewanie dobrze. Przed sezonem jarocinianie skazywani byli na walkę o utrzymanie, ale boiskowa rzeczywistość okazała się odmienna i podopieczni Piotra Garbarka są w środku tabeli, co biorąc pod uwagę trudny terminarz jest bardzo dobrym rezultatem. Przypomnijmy, że dla biało-niebieskich potyczki z Jarotą były zawsze bardzo trudne. W ubiegłym sezonie jesienią w Gnieźnie Mieszko okazał się lepszy wygrywając 3:2 (na zdjęciu), a we wiosennym rewanżu w Jarocinie gospodarze wygrali 2:0. W sumie w historii obu klubów obie ekipy spotkały się sześciokrotnie. Dwa razy wygrali gnieźnianie, raz był remis a trzykrotnie wygrywała Jarota. Bilans bramkowy tych meczów to 9:11.

Warto wspomnieć, że w zespole Mieszka występuje dwóch piłkarzy, którzy mają w swoim piłkarskim CV wpisaną Jarotę. Gwiazdą drugoligowej Jaroty był swego czasu Krzysztof Bartoszak, który zdobył dla tego klubu wiele ważnych bramek. Drugim eksjarocinianinem jest oczywiście Damian Pawlak, który jednak w sobotę nie zagra bo pauzuje za czerwoną kartkę, którą obejrzał w spotkaniu z Gromem. Obok Pawlaka trener Mariusz Bekas najprawdopodobniej nie będzie mógł skorzystać z usług Michała Steinke, Mateusza Roszaka i Bartosza Kalupy, którzy są kontuzjowani.

Sobotnie derby zaplanowano na godzinę 17.00, a jako arbiter główny poprowadzi je Dawid Maciejewski z Poznania. Jako asystenci pomagać mu będą Tomasz Stelmaszewski i Kamil Danielczyk.

Foto: Sport Gniezno

Mariusz Bekas

Jesteśmy gotowi na Jarotę!

Mecz z Kotowicą to przeszłość? Zespół jest gotowy na Jarotę?

Tak, jesteśmy gotowi na najbliższy mecz.

Oglądał Pan mecz rezerw? Jak ocenia Pan projekt „Rezerwy Mieszko Gniezno” ?

Nie, co do „projektu” z mojej wiedzy drużyna juniora starszego została zgłoszona do piłki seniorskiej, aby nie miało miejsca sytuacja jak przed rokiem gdzie juniorzy rozegrali w rundzie 6 spotkań mistrzowskich.

Jak wygląda obecna sytuacja kadrowa? Ma Pan pełen wachlarz możliwości?

Po meczu w Kołobrzegu urazu stawu skokowego nabawił się Michał Steinke i jego występ jest pod znakiem zapytania, pozostali zawodnicy są gotowi do gry. Mam pełen wachlarz możliwości.

awans rezerwy

Rezerwy z awansem

AWANS REZERW W PUCHARZE POLSKI

B-klasowe rezerwy Mieszka awansowały do II rundy Pucharu Polski na szczeblu okręgu poznańskiego. Podopieczni Przemysława Otuszewskiego pokonali na boisku ze sztuczną nawierzchnią piątoligowych Zjednoczonych Trzemeszno 3:2.

Pierwsza połowa środowego meczu należała do gospodarzy. W 15 minucie Kacper Zimmer wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Bartoszu Goździńskim i mieszkowcy wyszli na prowadzenie. Kwadrans później ponownie na listę strzelców wpisał się Zimmer i gnieźnianie prowadzili już 2:0. Kiedy wydawało się, że biało-niebiescy mają mecz pod kontrolą goście zdobyli gola kontaktowego. W 38 minucie Jakuba Woźniaka pokonał Dawid Ciążyński. Minutę później arbiter podyktował rzut karny dla Zjednoczonych, ale Ciążyński fatalnie się pomylił. W 41 minucie Dominik Wiśniewski znalazł się oko w oko z golkiperem przyjezdnych posyłając futbolówkę po ziemi do siatki rywali i Mieszko prowadził 3:1. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza odsłona.

Druga należała do przyjezdnych, którzy mieli przewagę, ale nie potrafili jej długo udokumentować bramką kontaktową. Dopiero w 80 minucie padła bramka, niestety samobójcza, a jej autorem był Jakub Olejniczak i końcówka spotkania dla miejscowych zanosiła się na nerwową. Na szczęście w 82 minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał w szeregach trzemesznian Dawid Ciążyński i podopieczni Dariusza Kuryło kończyli to spotkanie w osłabieniu. Ostatecznie młodzi mieszkowcy dowieźli wygraną do końcowego gwizdka i tym samym awansowali do kolejnej fazy okręgowego Pucharu Polski, która zaplanowana została na 11 września.

Bramki: Kacper Zimmer 2x (15 z karnego, 30), Dominik Wiśniewski (41) – dla Mieszka, Dawid Ciążyński (38), Jakub Olejniczak samobójcza (80) – dla Zjednoczonych

Sędziował: Kacper Popek (Gniezno)

Widzów: 65

„Mieszko”: Jakub Woźniak, Oliwier Strosin, Jakub Olejniczak, Miłosz Walkowiak, Maksymilian Sikorski, Maciej Tatarski, Krystian Grzeszczak (46 Mateusz Rożek), Hubert Walerjańczyk, Kacper Zimmer, Dominik Wiśniewski (75 Dawid Tymosz), Bartosz Goździński (81 Mikołaj Pluciński)

 

FB_IMG_1567040711423

6 kolejka – obsada sędziowska

Wielkopolski Związek Piłki Nożnej w Poznaniu wyznaczył arbitrów do prowadzenia meczów szóstej kolejki grupy 2 w III lidze.

Sobotnie spotkanie derbowe pomiędzy gnieźnieńskim Mieszkiem a Jarotą Jarocin sędziował będzie Dawid Maciejewski z Poznania (na zdjęciu), a pomagać mu będą jako asystenci Tomasz Stelmaszewski i Kamil Danielczyk. Dawid Maciejewski to najbardziej doświadczony „rozjemca” spośród wszystkich wielkopolskich sędziów, który rozstrzyga mecze w III lidze. Obecny sezon jest siódmym spędzonym przez niego w tej klasie rozgrywkowej. W tym czasie poznański sędzia uczestniczył w 72 meczach, a w poprzedniej edycji zmagań był wśród kandydatów do awansu do II ligi. Naszej drużynie „gwizdał” dotychczas dwukrotnie. W ubiegłym sezonie jesienią w wygranym w Koszalinie meczu z Bałtykiem 4:0 i wiosną w przegranym w Kaliszu z KKS-em 0:4. Z kolei zespołowi z Jarocina rozstrzygał dziesięciokrotnie (bilans tych pojedynków to 3 zwycięstwa, 4 remisy i 3 porażki), ostatni raz wiosną ubiegłego sezonu kiedy to Jarota pokonała u siebie Bałtyk Gdynia 1:0.
Jako ciekawostkę dodajmy, że ostatni raz Dawid Maciejewski gościł w Gnieźnie 12 października 2013 kiedy to w meczu IV ligi Mieszko uległ Tarnovii Tarnowo Podgórne 0:1.

Obsada sędziowska – VI kolejka
Bałtyk Gdynia – KP Starogard Gdański / Sebastian Pakuszewski (Gdańsk)
Gwardia Koszalin – KKS 1925 Kalisz / Kamil Rybiński (Gdańsk)
Mieszko Gniezno – Jarota Jarocin / Dawid Maciejewski (Poznań)
Górnik Konin – Kotwica Kołobrzeg / Mateusz Tarnawski (Gdańsk)
Bałtyk Koszalin – Grom Nowy Staw / Karol Arys (Szczecin)
Unia Janikowo – Pogoń II Szczecin / Dawid Błażejczyk (Bydgoszcz)
Chemik Police – Polonia Środa Wlkp. / Maciej Lanckowski (Toruń)
Sokół Kleczew – Radunia Stężyca / Eliasz Pawlak (Poznań)
Świt Skolwin – Nielba Wągrowiec / Karol Kobędza (Toruń)

FB_IMG_1567040516455

Podsumowanie piątej kolejki III ligi

Za nami V kolejka w grupie II 3 ligi. Padło w niej 27 bramek, ale sensacji nie zanotowaliśmy.

Blisko dużej niespodzianki było w Stężycy gdzie Radunia przegrywała do 85 minuty z Chemikiem Police 0:1. Ostatecznie jednak skutecznym finiszem popisali się gospodarze i zainkasowali komplet punktów wygrywając 2:1. Załużonej porażki doznał natomiast dotychczasowy lider tabeli Mieszko Gniezno, który uległ w Kołobrzegu Kotwicy 1:5. O ile przegrana gnieźnian nie jest niespodzianką, o tyle jej rozmiary już tak. W zaskakujących rozmiarach swój mecz wygrała Polonia Środa Wlkp., która rozgromiła Unię Janikowo aż 6:0. Dla janikowian była to trzecia porażka z rzędu. Na fotel lidera wskoczyli piłkarze KKSu Kalisz, którzy pokonali po ciężkim boju KP Starogard Gdański 1:0. Kolejnej porażki doznał z kolei Bałtyk Gdynia, który uległ w Kleczewie Sokołowi 0:2 (na zdjęciu). Nadal bez wygranej jest również Nielba Wągrowiec. Beniaminek tym razem przegrał na swoim terenie z Bałtykiem Koszalin 1:2. Bezbramkowym remisem zakończyło się spotkanie w Jarocinie, gdzie Jarota podejmował Gwardię Koszalin. Bliżsi wygranej byli jednak gospodarze, którzy w doliczonym czasie gry nie wykorzystali rzutu karnego. Także podziałem punktów zakończył się mecz derbowy w Szczecinie. Rezerwy Pogoni zremisowały ze Świtem Skolwin 1:1. Pierwsze punkty w nowym sezonie zainkasował Górnik Konin , który pokonał w Nowym Stawie Grom 3:1.

Podsumowanie V kolejki

Sokół Kleczew 2-0 Bałtyk Gdynia
Tomasz Kowalczuk 55 (k), Norbert Grzelak 70

Radunia Stężyca 2-1 Chemik Police
Krzysztof Iwanowski 86, Adrian Polański 90 – Andrij Protasenko 69

Polonia Środa Wielkopolska 6-0 Unia Janikowo
Łukasz Żegleń 7, Szymon Zgarda 20, Adrian Szynka 60, Adam Borucki 64, Piotr Skrobosiński 73, Damian Słabikowski 77

Pogoń II Szczecin 1-1 Świt Skolwin (Szczecin)
Łukasz Kopeć 31 – Adrian Benedyczak 90

Nielba Wągrowiec 1-2 Bałtyk Koszalin
Adam Gajda 16 – Fabian Walaszczyk 70, Bartłomiej Putno 78

Grom Nowy Staw 1-3 Górnik Konin
Robert Wesołowski 53 (k) – Taras Jaworśkyj 30 (k), Mateusz Majer 64, 90

Kotwica Kołobrzeg 5-1 Mieszko Gniezno
Sebastian Deja 28, Dawid Retlewski 30, 44, Maciej Wichtowski 47, Marcin Trojanowski 57 – Radosław Mikołajczak 56

Jarota Jarocin 0-0 Gwardia Koszalin

KKS 1925 Kalisz 1-0 KP Starogard Gdański
Marcin Radzewicz 60

foto: sokol.kleczew.pl

65868109_441854276647149_7324273472933199872_n

Kilka zdań od Trenera Bekasa…

Trenerze w zasadzie pierwsze pytanie, które nasuwa się po meczu w Kołobrzegu to „DLACZEGO?” co się stało, że tablica wyników pokazała 5:1? 

Byliśmy tak słabi czy Kotwica tak mocna?

Gospodarze spotkania wykorzystali wszystkie błędy które popełniliśmy w grze obronnej i okazali się w 100% skuteczni. Trzeba przyjąć wynik z pokorą, wyciągnąć wnioski, zakasać rękawy i dalej pracować z wiarą we własne umiejętności. 

Traktujemy to jako wypadek przy pracy i jedziemy dalej? Czy może gdzieś należy doszukiwać się głębszego problemu?

Lepiej raz otrzymać srogie lanie, które obnażyło nasze słabsze strony i pracować nad ich neutralizacją.
Po analizie gry z meczu, będziemy myśleli już o najbliższym przeciwniku a nie rozpamiętywali porażkę z Kołobrzegu

Następnym rywalem będzie Jarota… Czy zobaczymy lepszego Mieszko?

Zobaczymy na pewno zespół , który będzie chciał poprawić grę we wszystkich fazach spotkania i narzucić swój styl gry rywalowi. 

miegks

Inauguracyjna wygrana rezerw!

Od wygranej rozpoczęli rywalizację w Klasie B zawodnicy rezerw gnieźnieńskiego Mieszka. Podopieczni Przemysława Otuszewskiego pokonali na stadionie przy ulicy Strumykowej GKS Gułtowy 4:1.

W pierwszej części padły cztery gole. Jako pierwsi piłkę w siatce rywala umieślili gospodarze. W 12 minucie arbiter podyktował rzut karny, po tym jak bramkarz gości faulował w pol karnym Jakuba Hoffmanna, a na bramkę jedenastkę zamienił Kacper Zimmer. Dwie minut potem ładnym uderzeniem z ok. 20 metrów popisał się Maciej Tatarski i było już 2:0. W 19 minucie odpowiedzieli goście. Po centrze z rzutu wolnego jeden z gułtowian pokonał Jakuba Woźniaka. Siedem minut potem ponownie na listę strzelców wpisał się Zimmer i na przerwę obie ekipy schodziły z wynikiem 3:1.

Druga część tego meczu nie była porywającym widowiskiem. Dopiero w końcówce coś zaczęło się dziać. Najpierw uderzenie Dominika Wiśniewskiego z linii bramkowej wybili goście, a w 90 minucie bardzo gorąco było w polu karnym Mieszka, kiedy to goście mieli pretensję do arbitra, że nie podyktował jedenastki. W doliczonym czasie gry wynik meczu ustalił Kacper Zimmer.

Za tydzień, w niedzielę, kolejnym ligowym rywalem rezerwistów będzie w Uchorowie tamtejszy KS, a już w nadchodzącą środę o godzinie 16.45, na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy ulicy Strumykowej biało-niebiescy zagrają kolejny mecz w rozgrywkach Pucharu Polski. Rywalem będą Zjednoczeni Trzemeszno.

Bramki: Kacper Zimmer 3x (12 z karnego, 26, 90+2), Maciej Tatarski (14) – dla Mieszka, ? ( 19) – dla GKS-u

„Mieszko”: Jakub Woźniak, Oliwier Strosin, Wojciech Wachowski, Miłosz Walkowiak, Maksymilian Sikorski, Hubert Walerjańczyk (75 Jan Karski), Maciej Tatarski (58 Bartosz Goździński), Krystian Grzeszczak, Mateusz Rożek (58 Dominik Wiśniewski), Jakub Hoffmann (58 Mikołaj Pluciński), Kacper Zimmer

miekot

Pierwsza porażka biało-niebieskich

Srogie lanie zebrali piłkarze gnieźnieńskiego Mieszka w Kołobrzegu. Biało-niebiescy przegrali z tamtejszą Kotwicą aż 1:5, notując pierwszą przegraną w sezonie.

Pierwsze dwadzieścia minut sobotniego meczu było wyrównane, ale klarownych sytuacji pod oboma bramkami brakowało. W 28 minucie Sebastian Deja strzałem zza pola karnego pokonał Sławomira Janickiego, a kilkadziesiąt sekund później „dziurawą” tego dnia defensywę Mieszka zaskoczył Dawid Retlewski i praktycznie losy spotkania były rozstrzygnięte. Kilka minut potem bliski zdobycia gola kontaktowego był Tomasz Bzdęga, piłkę po jego uderzeniu z pustej bramki wybił niestety jeden z defensorów Kotwicy. Jeszcze przed przerwą biało-niebieskich dobił Retlewski, który w 44 minucie celnym uderzeniem wykończył akcję Władysława Dorosza. W pierwszej części trzeba jeszcze zwrócić uwagę na sytuację jaką miał Krzysztof Biegański. Niestety pomocnik gości wbiegając w pole karne miejscowych mając przed sobą praktycznie tylko bramkarza nie zdołał mu zagrozić posyłając piłkę obok bramki. Na przerwę mieszkowcy schodzili z bagażem trzech straconych goli.

Druga odsłona rozpoczęła się od kolejnego ciosu wyprowadzonego przez kołobrzeżan. Maciej Wichtowski strzałem z bliska pokonał Sławomira Janickiego i było 0:4. Kilka minut później błąd popełnił Hubert Sawicki arbiter tego meczu, który nie podyktował ewidentnego rzutu karnego dla Mieszka, po tym jak w polu karnym gospodarzy faulowany był Radosław Mikołajczak. W 56 minucie Mikołajczak zmniejszył rozmiary prowadzenia Kotwicy pokonując strzałem z bliska Bartosza Piotrowskiego. Radość gnieźnian nie trwała jednak długo, gdyż kilkadziesiąt sekund później eksmieszkowiec Marcin Trojanowski wpisał się na listę strzelców podwyższając prowadzenie Kotwicy na 5:1. Kolejne dwa kwadranse to już wyczekiwanie z obu stron na końcowy gwizdek, stąd też brakowało klarownych okazji podbramkowych. Warte odnotowania są jedynie strzał w słupek Michała Marczaka i ładne uderzenie Łukasza Bogajewskiego obronione przez Piotrowskiego.

Sobotni mecz zakończył się wygraną Kotwicy różnicą czterech goli i było to całkowicie zasłużone zwycięstwo miejscowych. Przed Mieszkiem teraz kolejny mecz w Gnieźnie, w najbliższą sobotę o godzinie 17.00 podejmować będziemy Jarotę Jarocin.

Bramki: Dawid Retlewski 2x (29, 43), Sebastian Deja (28), Maciej Wichtowski (47), Marcin Trojanowski (57) – dla Kotwicy, Radosław Mikołajczak (56) – dla Mieszka

Sędziował: Hubert Sawicki (Słupsk)

Widzów: 750

„Mieszko”: Sławomir Janicki, Sebastian Golak, Adrian Kaliszan, Michał Steinke (63 Łukasz Bogajewski), Radosław Jasiński, Krzysztof Biegański (54 Krzysztof Bartoszak), Filip Fiborek (54 Hubert Kantorowski), Tomasz Bzdęga, Damian Sędziak (71 Marcin Tomaszewski), Radosław Mikołajczak, Łukasz Zagdański