rezerwy lechita

Historyczna wygrana rezerw!

Rezerwy gnieźnieńskiego Mieszka awansowały do I rundy Pucharu Polski w strefie poznańskiej. W niedzielne popołudnie podopieczni Przemysława Otuszewskiego pokonali na boisku ze sztuczną nawierzchnią beniaminka klasy okręgowej Lechitę Kłecko 2:0.

Na początku spotkania groźniej atakowali gospodarze, którzy kilka razy stanęli przed szansą pokonania golkiper Lechity. Niestety, żadna z tych prób nie przyniosła efektu bramkowego. Po upływie 20 minut do głosu zaczęli dochodzić kłecczanie, ale w sumie niewiele z tego wynikało. Na przerwę oba zespoły schodziły z bezbramkowym remisem.

Na początku drugiej odsłony gra była wyrównana. Oba zespoły miały spore kłopoty ze stworzeniem klarownych sytuacji pod bramką rywala. W 62 minucie spod linii autowej rzut wolny wykonywał Maksymilian Sikorski, a zacentrowana w pole karne Lechity futbolówka zmyliła wszystkich łącznie z bramkarzem i bezpośrednio wpadła do siatki. Kwadrans później losy spotkania rozstrzygnął Hubert Kantorowski, który podłączył się pod akcję ofensywną biało-niebieskich i strzałem z ostrego kąta pokonał bramkarza gości. W końcówce Mieszkowcy mogli, a nawet powinni zdobyć jeszcze kolejne bramki, jednak w decydujących momentach zawodziła skuteczność i mecz zakończył się wygraną naszych rezerwistów 2:0.

Tym sposobem Mieszko awansował do I rundy pucharowych rozgrywek, gdzie zmierzy się na swoim boisku ze Zjednoczonymi Trzemeszno. Spotkanie to odbędzie się w środę 28 sierpnia.

Bramki: Maksymilian Sikorski (62), Hubert Kantorowski (77) – dla Mieszka

Sędziowali: Marek Małek, Jan Tomkowiak, Magdalena Giza

Widzów: ok. 180

„Mieszko” II: Jakub Woźniak, Hubert Kantorowski, Wojciech Wachowski, Miłosz Walkowiak, Maksymilian Sikorski, Jakub Hoffmann, Hubert Walerjańczyk, Kacper Zimmer (87 Krystian Grzeszczak), Łukasz Bogajewski, Dominik Wiśniewski (55 Mikołaj Pluciński), Bartosz Goździński (90 Dawid Tymosz)

Sławomir Janicki

Sławomir Janicki o meczu z Pogonią

Cztery do zera i czyste konto. Kapitalny mecz?
Po to jest bramkarz, żeby pomóc w trudnych sytuacjach. Myślę, że zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę, osiągnęliśmy wynik, który myśleliśmy, że zapewni nam zwycięstwo w tym meczu i szkoda, że taka druga połowa się zdarzyła. Myślę, że wyciągniemy wnioski, przedyskutujemy ten mecz. Takie „drugie połowy” nie powinny się zdarzać.

Można powiedzieć, że jesteś cichym bohaterem pierwszej połowy. Wyciągnąłeś dwie praktycznie stuprocentowe sytuacje. Gdyby nie Ty, mecz mógłby się potoczyć zupełnie inaczej.
Bohaterem jest cały zespół, tworzymy jedność, tak więc nie ma, że ktoś został bohaterem. Myślę, że trzeba w trudnych momentach po prostu pomóc. Rywalizujemy w tygodniu o to, kto będzie bronił w bramce i każdy się stara. Trzeba wyciągnąć wnioski, bo w czwartek czeka nas kolejne ciężkie spotkanie z Nielbą Wągrowiec i trzeba być na tym skoncentrowanym.

Czy cokolwiek można było zrobić jeszcze lepiej?
Można było zagrać lepiej drugą połowę. Utrzymywać się dłużej przy piłce i nie dopuszczać, by Pogoń dochodziła do sytuacji strzeleckich. Myślę, że jesteśmy na tyle doświadczonym zespołem, by wyciągnąć wnioski i już w następnym meczu dłużej utrzymywać się przy piłce.