111

Wygrana w bólach

Na zakończenie pracowitego tygodnia, piłkarze Mieszka odnieśli czwarte zwycięstwo w nowym sezonie, pokonując na stadionie przy ulicy Strumykowej Grom Nowy Staw 2:1.

Trzeba uczciwie przyznać, że nie było to porywające spotkanie. W pierwszej części goście skupiali się tylko i wyłącznie na obronie swojej bramki i praktycznie w ogóle nie przedostali się w okolice pola karnego Mieszka. Podopieczni Mariusza Bekasa z kolei atakowali, ale mieli duże kłopoty ze stworzeniem klarownej okazji. Dopiero w 20 minucie, po centrze Tomasza Bzdęgi głową strzelał Łukasz Zagdański, ale futbolówka poszybowała nad poprzeczką bramki Arkadiusza Moczadło. Osiem minut potem, bardzo dobrym podaniem Radosława Mikołajczaka obsłużył Damian Sędziak i ten pierwszy znalazł się oko w oko z golkiperem Gromu nie dając mu szans na skuteczną interwencję. W 35 minucie ruchliwy w szeregach biało-niebieskich Sędziak znalazł się sam przed Moczadło, ale strzał pomocnika Mieszka odbił się od poprzeczki. Pierwsza połowa tego spotkania zakończyła się prowadzeniem gospodarzy 1:0.

Druga rozpoczęła się od dwóch ataków mieszkowców, jednak uderzenie głową Łukasza Zagdańskiego minimalnie minęło światło bramki gości, a strzał Tomasza Bzdęgi sprzed pola karnego poszybował nad poprzeczką. W 63 minucie duże zamieszanie w polu karnym Gromu zrobił Radosław Mikołajczak, interweniujący bramkarz Gromu odbił piłkę wprost pod nogi nabiegającego Damiana Sędziaka i ten zdobył swojego drugiego gola w barwach Mieszka. To trafienie kompletnie uśpiło miejscowych. Do głosu doszli przyjezdni i chaotycznie próbowali doprowadzić do nerwowej końcówki. W 76 minucie Adrian Kaliszan faulował we własnym polu karnym Marcina Świątka i arbiter podyktował jedenastkę dla gości. Pewnym jej egzekutorem okazał się Robert Wesołowski i tym samym kibice mieli przed sobą jeszcze nerwowy kwadrans. W 86 minucie goście bliscy byli wyrównania. Po rajdzie jednego z pomocników i zagraniu wzdłuż bramki, futbolówkę sprzed pustej bramki wybił Radosław Jasiński. W doliczonym czasie gry miejscowi zmarnowali dwie wyśmienite okazje do zdobycia bramek. Najpierw w duecie Damian Pawlak i Łukasz Zagdański nie zdołali pokonać bramkarza Gromu, a na sam koniec Tomasz Bzdęga nie trafił do pustej bramki. Do jeszcze jednego istotnego incydentu doszło jeszcze po końcowym gwizdku, kiedy to w sposób karygodnie bezmyślny czerwoną kartkę ujrzał Damian Pawlak.

Tym samym niedzielny pojedynek zakończył się wygraną podopiecznych Mariusza Bekasa 2:1. Wygrana ta umocniła biało-niebieskich na pozycji lidera tabeli z kompletem 12 punktów.

Bramki: Radosław Mikołajczak (28), Damian Sędziak (63) – dla Mieszka, Robert Wesołowski (76 z karnego) – dla Gromu

Widzów: 600

Sędziował: Paweł Maćkowiak (Szczecin)

„Mieszko”: Sławomir Janicki, Sebastian Golak, Adrian Kaliszan, Michał Steinke, Radosław Jasiński, Krzysztof Biegański (77 Jakub Hoffmann), Filip Fiborek, Tomasz Bzdęga, Damian Sędziak, Radosław Mikołajczak (65 Damian Pawlak), Łukasz Zagdański

Żółte kartki: Tomasz Bzdęga, Radosław Jasiński, Radosław Mikołajczak, Damian Pawlak (Mieszko), Krzysztof Błażek (Grom)

Czerwona kartka: Damian Pawlak (Mieszko)

Foto: gniezno24.com

Tags: No tags

Comments are closed.