FB_IMG_1571068118200

Podsumowanie 12 kolejki III ligi

PODSUMOWANIE 12. KOLEJKI W 3 LIDZE

Piłkarze trzecioligowi z grupy 2 mają już za sobą 2/3 sezonu. W miniony weekend odbyło się osiem meczów 12. kolejki w których padło aż 35 goli.

Tym razem najwięcej bramek obejrzeli kibice w Stężycy, gdzie miejscowa Radunia rozgromiła Kotwicę Kołobrzeg aż 6:2 (na zdjęciu). Dla Raduni było to już jedenaste spotkanie z rzędu bez porażki, a dla Kotwicy piąta przegrana w obecnym sezonie i pierwsza pod wodzą nowego trenera. Tym samym kołobrzeżanie, którzy mocno postawili sobie za cel w tym sezonie na walkę o awans, tracą do lidera aż 9 punktów, a to jest już bardzo duża strata. Swoje mecze wygrały inne czołowe ekipy. Gnieźnieński Mieszko wysoko pokonał w Koszalinie Bałtyk 4:1 i było to piąte z rzędu zwycięstwo biało-niebieskich. Czający się za prowadzącym duetem KKS 1925 Kalisz także zainkasował komplet punktów. Podopieczni Ryszarda Wieczorka pokonali w Policach Chemika 3:0. Nie bez problemów komplet punktów zainkasował z kolei Świt Szczecin, który długo nie mógł sforsowac defensywy Gwardii Koszalin, ale ostatecznie udało się i szczecinianie wygrali 1:0. Tym samym Świt jest jedną z dwóch ekip, które nie przegrały jeszcze meczu. Niespodziankę zanotowaliśmy w Kleczewie. Miejscowy Sokół wprawdzie ostatnio spisuje się słabo, jednak przegrana 1:2 na swoim stadionie z Jarotą Jarocin, która przegrała siedem spotkań z rzędu nie przynosi chwały podopiecznym Łukasza Cichosa. W ogromne tarapty wpadł niestety Bałtyk Gdynia. Nie dość, że przegrał bardzo ważny mecz z Górnikiem Konin 3:4, to jeszcze okazało się, że tajemniczy „Pan Kamil”, który miał być zbawieniem tego klubu i sponsorem zawodników, którzy zasilili „Kadłuby” tuż przed zamknięciem okna transferowego okazał się zwykłym oszustem… Sytuacja w jakiej znalazł się ten szalenie zasłuzony klub jest nie do pozazdroszczenia. W tyglu tego zamieszania chyba najmniej ważną informacją jest ta, że Piotr Rzepka nie będzie już trenerem Bałtyku. Wysokie wyjazdowe zwycięstwo odniosła ekipa KP Starogard Gdański, która pokonała w Janikowie Unię 3:0. Dla janikowian była to pierwsza przegrana od sześciu kolejek. Wysokie zwycięstwo odniosła także Polonia Środa, która pokonała na swoim stadionie Grom Nowy Staw 4:1. Ostatni mecz tej kolejki pomiędzy rezerwami Pogoni Szczecin a Nielbą Wągrowiec został przełożony ze względu na udział w meczach reprezentacji Polski zawodników „portowców”.

W tabeli na czele dwa zespoły z dorobkiem 30 punktów tj. Radunia Stężyca i Mieszko Gniezno. Czerwona latarnia rozgrywek jest Bałtyk Gdynia, który zdobył 6 punktów.

W klasyfikacji najskuteczniejszych graczy naszej grupy liderem jest Mateusz Żebrowski z KKS 1925 Kalisz, który ma na swoim koncie 12 trafień.

Podsumowanie XII kolejki:

Bałtyk Gdynia 3-4 Górnik Konin
Maciej Kazimierowicz 39, 69, Sebastian Bartlewski 77 – Szymon Bartosik 51, Taras Jaworśkyj 59 (k), 79 (k), Mateusz Majer 81

Bałtyk Koszalin 1-4 Mieszko Gniezno
Dawid Gruchała-Węsierski 86 – Radosław Mikołajczak 14, Łukasz Zagdański 46, 63, Tomasz Bzdęga 61

Świt Skolwin (Szczecin) 1-0 Gwardia Koszalin
Adam Nagórski 75

Unia Janikowo 0-3 KP Starogard Gdański
Marcin Kajca 23, Filip Sosnowski 77, Łukasz Kowalczyk 90

Chemik Police 0-3 KKS 1925 Kalisz
Mateusz Żebrowski 6, 85, Sebastian Kaczyński 16

Sokół Kleczew 1-2 Jarota Jarocin
Filip Brzostowski 47 – Beniamin Wrembel 19, Kacper Szymankiewicz 66

Radunia Stężyca 6-2 Kotwica Kołobrzeg
Jakub Letniowski 9, 11, Dawid Cempa 21, 57, Paweł Wojowski 25, Filip Burkhardt 72 – Sebastian Deja 5 (k), 79

Polonia Środa Wielkopolska 4-1 Grom Nowy Staw
Adrian Szynka 39, Jędrzej Kujawa 71 (k), 81 (k), Piotr Wujec 76 – Mateusz Jagiełło 49

Pogoń II Szczecin – Nielba Wągrowiec
w pierwotnym terminie (12 października, 11:00) odwołany z powodu powołania zawodników gospodarzy do reprezentacji narodowych

3-liga logo

Co słychać u ligowych rywali?

Sprawdziliśmy dla Was, co piszczy w kuluarach naszych ligowych rywali

Bałtyk Gdynia
Drużyna z Trójmiasta boryka się ze sporymi problemami. Ostatnie miejsce w tabeli, zwolnienie trenera Piotra Rzepki, do tego okazuje się, że klub padł ofiarą oszusta finansowego, na którego polecenie Bałtyk sprowadzał zawodników w ilościach hurtowych. Teraz „pan Kamil”, jak nazywają go w Gdyni ulotnił się i zostawił zarząd z kontraktami zawodników, których nie mogą pokryć, bo klub nie ma takich finansów. Piotra Rzepkę na ławce trenerskiej zastąpi prawdopodobnie Marcin Samborski, którego wcześniej zwolnił… „pan Kamil”.

Świt Skolwin (Szczecin)
Szczecinianie mają fenomenalną serię bez porażki. W ostatniej kolejce pokonali Gwardię Koszalin i było to 17 mecz z rzędu, w którym zdobyli chociaż jeden punkt.

Pogoń II Szczecin
W ekipie Portowców doszło do zmiany trenera. Na miejsce Pawła Crettiego, który przeszedł do Wigier Suwałki pojawił się Paweł Ozga. Jak sam mówi, będzie rozliczany z pomocy w rozwoju zawodników i osiągnięciu przez nich poziomu ekstraklasowego, ale jego małym marzeniem jest awans do II ligi.

Jarota Jarocin
Choć runda jesienna trwa w najlepsze, to do ekipy dołączył Kacper Szymankiewicz. Nowy zawodnik jest środkowym pomocnikiem, a do Jarocina trafił z drugoligowej Pogoni Siedlce.

Polonia Środa Wielkopolska
Klub ze Środy zakończył właśnie obchody stulecia istnienia. Była gala sportu, wydanie okolicznościowej książki, odsłonięcie muralu i wiele innych atrakcji. Polonii życzymy kolejnych stu lat ze sportowymi sukcesami!

Unia Janikowo
Drużyna z Janikowa traci zaufanie kibiców. Gdy w ostatnim meczu z KP Starogard Gdański Unia straciła trzecią bramkę część fanów wyszła ze stadionu, a ci co zostali śmiali się z nieporadności swojej ekipy.

Kotwica Kołobrzeg
Od Kołobrzeżan oddala się perspektywa awansu, a nowy trener Petr Nemec ma o czym myśleć. Srogie lanie od Raduni i fartowna wygrana z Sokołem Kleczew to wyniki zdecydowanie poniżej oczekiwań.

KP Starogard Gdański
W drużynie Starogardu zadebiutował siedemnastoletni Michał Uszacki. Jest to najmłodszy debiutant na szczeblu III ligi w historii drużyny. Gratulujemy!

mielid

Rezerwy wracają na fotel lidera B Klasy

Rezerwy gnieźnieńskiego Mieszka pokonały na swoim boisku Lidera Szczytniki Czerniejewskie 4:2. Wygrana ta pozwoliła podopiecznym Przemysława Otuszewskiego wrócić na fotel lidera w rozgrywkach Klasy B.

Niedzielne spotkanie nie było w wykonaniu gospodarzy wybitnie udane. Wprawdzie zaczęło się od dwóch szybko zdobytych bramek, które wyprowadziły Mieszkowców na prowadzenie 2:0, jednak w kolejnych minutach pierwszej odsłony było już tylko gorzej. Goście jeszcze przed przerwą niespodziewanie doprowadzili do wyrównania i na przerwę obie drużyny schodziły z wynikiem 2:2.

W drugiej odsłonie, do czasu kiedy na ławce przebywał trener Lidera, utrzymywał się remis, jednak gdy ten wyjechał ze stadionu gospodarze zdobyli dwie bramki wygrywając ostatecznie 4:2. Wynik mógł być wyższy gdyby w samej końcówce biało-niebiescy zdołali wykorzystać choć jedną z dwóch dogodnych okazji pod bramką gości.

Po tym zwycięstwie i sobotnim remisie KSu Fałkowo rezerwy Mieszka wróciły na pozycję lidera tabeli z dorobkiem 21 punktów. W najbliższą niedzielę podopiecznych Przemysława Otuszewskiego czeka trudna potyczka wyjazdowa z wiceliderem.

Bramki: Kacper Zimmer 2x (1, 57), Jakub Olejniczak (10), Bartosz Goździński (65) – dla Mieszka, ? (20), ? (35) – dla Lidera

Sędziował: Jacek Nowak

Widzów: 45

„Mieszko”: Jakub Woźniak, Oliwier Strosin (63 Nikodem Mirek), Jakub Olejniczak, Miłosz Walkowiak, Maksymilian Sikorski, Maciej Tatarski (46 Dominik Wiśniewski), Hubert Walerjańczyk, Krystian Grzeszczak (72 Mateusz Rożek), Kacper Zimmer, Jakub Hoffmann, Bartosz Goździński

foto: sport.gniezno

FB_IMG_1570916901745

Zwycięska passa trwa

Piąty mecz z rzędu wygrali dzisiaj piłkarze trzecioligowego Mieszka. Podopieczni Mariusza Bekasa, bez cienia wątpliwości, pokonali w Koszalinie tamtejszy Bałtyk 4:1. Sentymentów tym razem nie było, gdyż ekipę Bałtyku pogrążyli dwaj byli gracze tego klubu czyli Radosław Mikołajczak i Łukasz Zagdański.

Od pierwszego gwizdka arbitra, gnieźnianie uzyskali przewagę mając całkowicie pod kontrolą boiskowe wydarzenia, a warto dodać, że spotkanie toczyło się w bardzo trudnych warunkach, przy nieustająco padającym deszczu. W pierwszym kwadransie biało-niebiescy mieli kilka sytuacji pod bramką Oskara Pogorzelca, ale tylko Radosławowi Mikołajczakowi udało się pokonać golkipera gospodarzy. W 13 minucie wychowanek koszalińskiego klubu, po podaniu Mateusza Roszaka, najprzytomniej znalazł się pod bramką Bałtyku i z bliska wpakował futbolówkę do siatki. W kolejnych minutach mieszkowcy nadal prowadzili grę i atakowali bramkę Pogorzelca. W 33 minucie do siatki miejscowych trafił Bartosz Kalupa, ale arbiter gola nie uznał, gdyż podający Krzysztof Biegański niby wyjechał z piłką już za linię końcową. W pierwszej części bezradni całkowicie gospodarze, próbowali się odgryzać jedynie nielicznymi kontratakami lub wrzutkami w pole karne, które padały łupem Sławomira Janickiego. Na przerwę zespoły zeszły z wynikiem 1:0 dla Mieszka.

Druga połowa rozpoczęła się znakomicie dla gnieźnian. Katastrofalne nieporozumienie Oskara Pogorzelca z Arkadiuszem Jasitczakiem wykorzystał były gracz Bałtyku Łukasz Zagdański (na zdjęciu), który posłał piłkę do pustej bramki i goście prowadzili już różnicą dwóch trafień. W 61 minucie w pole karne Bałtyku dośrodkował Mateusz Roszak, a tam najlepiej odnalazł się Tomasz Bzdęga, który strzałem głową po raz trzeci pokonał Pogorzelca. Dwie minuty po trzecim golu, nieliczni kibice obejrzeli czwartego. Ponownie na listę strzelców wpisał się Zagdański. Tym razem napastnik Mieszka wykorzystał zamieszanie pod bramką Bałtyku i strzałem z bliska posłał piłkę do siatki. W kolejnych minutach przyjezdni mieli następne doskonałe sytuację do podwyższenia wyniku. Między innymi arbiter nie uznał trafienia Krzysztofa Biegańskiego, wskazując minimalną pozycją spaloną naszego zawodnika. Ponadto Biegański nie zdołał wykorzystać sytuacji sam na sam z Pogorzelcem, a piękne uderzenie Krzysztofa Bartoszaka niemal w samo okienko koszalińskiej bramki w fenomenalny sposób obronił bramkarz zespołu z Koszalina. Niestety wysokie prowadzenie, wprowadziło w szyki obronne zespołu Mieszka zbyt duże rozluźnienie i w 86 minucie Dawid Gruchała Węsierski wykorzystał serial błędów defensywy biało-niebieskich zdobywając honorowego gola dla Bałtyku.

Ostatecznie zespół Mieszka bardzo pewnie i całkowicie zasłużenie pokonał w Koszalinie tamtejszy Bałtyk 4:1, co pozwoliło naszej ekipie wskoczyć, przynajmniej do niedzieli, na pozycję lidera tabeli. Podopieczni Mariusza Bekasa mają obecnie 30 punktów, ale muszą jeszcze poczekać na rozstrzygnięcie niedzielnego hitu pomiędzy Radunią a Kotwicą.

Teraz przed mieszkowcami bardzo trudny domowy mecz. W najbliższą sobotę o godzinie 15.00 do grodu Lecha przyjedzie niepokonany w tym sezonie Świt Szczecin.

Bramki: Łukasz Zagdański 2x (47, 63), Radosław Mikołajczak (13), Tomasz Bzdęga (61) – dla Mieszka, Dawid gruchała Węsierski (86) – dla Bałtyku

Sędziował: Damian Dorn (Bydgoszcz)

Widzów: 100

„Mieszko”: Sławomir Janicki, Hubert Kantorowski (60 Adrian Kaliszan), Michał Steinke, Sebastian Golak, Radosław Jasiński, Krzysztof Biegański, Bartosz Kalupa (68 Damian Pawlak), Mateusz Roszak, Tomasz Bzdęga, Radosław Mikołajczak (60 Łukasz Bogajewski), Łukasz Zagdański (65 Krzysztof Bartoszak)

Żółte kartki: Hubert Kantorowski, Radosław Mikołajczak (Mieszko)

Foto: sport.gniezno

FB_IMG_1570912873360

Kolejny wyjazd nad Bałtyk

Kolejny nadmorski wyjazd mają przed sobą piłkarze gnieźnieńskiego Mieszka. W sobotnie popołudnie podopieczni Mariusza Bekasa zagrają, drugi raz w tej rundzie w Koszalinie, a rywalem tym razem będzie tamtejszy Bałtyk.

Bałtyk to obecnie trzynasta ekipa rozgrywek, która w minionej kolejce przegrała chyba najważniejszy dla siebie mecz w rundzie, czyli derby z sąsiadem zza między tj. koszalińską Gwardią. Z pewnością fakt ten mocno podrażnił nastroje w ekipie trenera Mariusza Lenartowicza przed potyczką z Mieszkiem. Mimo sporej różnicy punktowej, jaka dzieli oba zespoły w tabeli gnieźnian czeka kolejna trudna przeprawa. Bałtyk to zespół, który nie przegrywa na swoim stadionie, a przy Andersa punkty straciła już między innymi liderująca w klasyfikacji Radunia Stężyca. Nasz sobotni rywal to zespół młody, składający się w głównej mierze z wychowanków. Zresztą Bałtyk od wielu lat słynie ze wzorowego szkolenia futbolowego narybku, wystarczy wspomnieć choćby o Sebastianie Mili. Do wychowanków tego klubu należy zaliczyć także występującego obecnie w gnieźnieńskim Mieszku Radosława Mikołajczaka, który pierwsze swoje szlify zbierał właśnie tam. „Miki” nie jest jednak jedynym byłym graczem Bałtyku występującym obecnie w barwach klubu ze Strumykowej. Drugim jest Łukasz Zagdański, który reprezentował barwy nadmorskiego klubu w rozgrywkach III ligi w sezonach 2011/12 i 2012/13.

Nasz zespół przystąpi do potyczki z Bałtykiem w bardzo dobrych nastrojach. Cztery z rzędu odniesione zwycięstwa, pozwoliły mieszkowcom zrównać się punktami w trzecioligowej tabeli z liderem. Zresztą nie tylko wyniki ostatnich meczów napawają optymizmem, ale również styl, który z kolejki na kolejkę jest coraz lepszy. Dobra informacją jest także ta, że przed sobotnim meczem trener Mariusz Bekas nie ma większych kłopotów kadrowych. Poza Filipem Fiborkiem, który doznał urazu na jednym z treningów wszyscy pozostali jego podopieczni są do dyspozycji.

Przypomnijmy, że oba zespoły w rywalizacji ligowej spotkały się dotąd dwukrotnie i miało to miejsce w ubiegłym sezonie. Jesienią w Koszalinie (na zdjęciu), Mieszko wygrał 4:0, a we wiosennym rewanżu przegrał na swoim stadionie 1:2.

Pojedynek ten, rozgrywany w ramach 12 kolejki rozgrywek, jako arbiter główny poprowadzi Damian Dorn z Bydgoszczy, dla którego na środku będzie to absolutny debiut na trzecioligowych boiskach. Jako asystenci pomagać mu będą Dariusz Drozd oraz Bartosz Kowalczyk.

Pierwszy gwizdek w tym spotkaniu rozlegnie się o godzinie 15.00.

Foto: Jacek Wójcik

FB_IMG_1570912614465

Kolejny Przyjaciel na pokładzie Mieszka

Piątek to weekendu początek, ale my działamy przez 7 dni w tygodniu. Dlatego w ten piątkowy poranek przedstawiamy Wam kolejnego Partnera naszego Klubu
#PrzyjacieleMieszka

ALFA-BET ZAKŁAD BETONIARSKI
Przedsiębiorstwo rozpoczęło działalność
w 1973 roku.

Firma znana jest na rynku budowlanym z wysokiej jakości produkowanych prefabrykatów. To producent elementów betonowych, ściennych, stropowych, drogowych, jak również betonu towarowego

Ludwik Sobolewski

Mieszko Gniezno nie potrzebuje ratunku, bo jest klubem sportowym znajdującym się w dobrej i zdrowej sytuacji finansowej – wywiad z Ludwikiem Sobolewskim

Podczas podpisania umowy sponsorskiej mówił Pan o potencjale marketingowym Mieszka Gniezno. Czym ten potencjał się charakteryzuje i w jaki sposób można go spożytkować?

Powiedzieć, że piłka nożna to też biznes, to powiedzieć coś oczywistego. Ale myślę, że jest to mniej oczywiste w przypadku małych klubów sportowych. Jest im też o wiele trudniej wytworzyć wartość marketingową. Ta wartość marketingowa generuje inną wartość – wartość korzyści marketingowej i reklamowej dla sponsorów i reklamodawców. Jeśli sponsor istnieje w telewizji, dzięki, czy w związku ze sponsorowaniem klubu, to ta wartość marketingowa realnie istnieje. Czy to znaczy ze małe kluby stoją na straconej pozycji, jeśli chodzi o budowanie tej wartości? Niekoniecznie. Posłużę się przykładem żużla. Ta dyscyplina jest zdecydowanie mniej obecna w telewizjach niż futbol. A jednak wartość marketingowa klubów żużlowych jest wysoka, bo ludzi którzy chodzą na ligę żużlową jest chyba więcej, niż ludzi oglądających z trybun ekstraklasę piłkarską. Wydaje mi się, że wpływ na to mają trzy elementy: wręcz teatralna widowiskowość zawodów żużlowych, a także wysoki poziom sportowy, oraz umiejętność tworzenia społeczności wokół klubu. Gdyby odnieść to do do Mieszka Gniezno, to można powiedzieć, że element pierwszy jest zapewniony, element drugi jest w trakcie wykuwania się – i tu chcemy żeby pierwsza stolica Polski pięła się coraz wyżej w hierarchii futbolowej. Do tworzenia elementu trzeciego platforma eemarketvenue.com chce dołożyć swoją cegiełkę.

 

Wartość marketingowa klubu sportowego na przykładzie Mieszka Gniezno… Jakby Pan to policzył?

Wiadomo, jak się to liczy w przypadku klubów, które dają ekspozycję medialną sponsorom, która z kolei może być przeliczona na tzw. ekwiwalent reklamowy. Czyli ile reklamowany musiałby zapłacić za taką samą obecność w przestrzeni publicznej, gdyby powstała ona w wyniku zakupu czasu reklamowego. W przypadku takich klubów jak Mieszko tej metody nie da się zastosować w prosty sposób. Moim zdaniem właściwą strategią jest budowa społeczności sympatyków, dla których nie zawsze motywacją podstawową będzie wyrazista sympatia do danego klubu lokalnego, lecz motywacja polegająca na wspieraniu sportu lokalnego, w którym jest być może więcej uczciwości i serca niż w wielkiej piłce klubowej. Jest to więc wyrażenie emocji w stosunku do pewnych wartości, które dany klub powinien wyrażać i wtedy staje się to coś istotnego nie tylko dla wiernych kibiców tego klubu.

 

Wisła Kraków zrobiła niemałe show podczas akcji crowdfundingowej. Na jaki efekt poza finansowym Pan liczy?

Ja bym powiedział, że w tym show wielki, a wręcz kluczowy udział miał Beesfund, czyli nasi bliscy koledzy będący liderem idei polskiego crowdfundingu. Przypadek Wisły stał się już przedmiotem mini analiz na rynku finansowym. Mam nadzieję, że nasza współpraca z Mieszkiem Gniezno przyniesie podobne, nawet jeśli mniejsze, co do skali efekty. Przystępujemy do tej współpracy w zupełnie innej sytuacji, niż ta z okresu akcji ratunkowej dla Wisły Kraków. Mieszko Gniezno nie potrzebuje ratunku, bo jest klubem sportowym znajdującym się w dobrej i zdrowej sytuacji finansowej. Jest natomiast klubem aspiracyjnym, który chce się rozwijać. My nie zwracamy się do “inwestorów” by spłacać długi. Zwracamy się po to, by budować tę społeczność, o której mówiłem wcześniej i dlatego, że stawiamy na hasło “ciągle do przodu”. Jest to więc pozytywny, niekryzysowy symbol. Oczywiście Polska jest takim krajem, gdzie akcje ratunkowe często się udają i są nawet spektakularne – szkoda tylko, że tak często są konieczne. My wychodzimy z Mieszkiem Gniezno na arenę publiczną by pokazać pewną dobrą historię.

 

Proszę o kilka słów skąd pomysł na taką akcję z Mieszkiem Gniezno?

A to jest już po prostu wynik tego, że jak człowiek trochę pomyśli, to często coś wymyśli… A nieco poważniej powiem, że jakoś od razu na wiosnę tego roku, kiedy zaczynaliśmy się poznawać, poczuliśmy w Gnieźnie pozytywne wibracje. Prawdopodobne jest też to, że kampania crowdfundingowa nie będzie ostatnim etapem naszej współpracy.

Dziękuję za rozmowę.

damian dorn

12 kolejka – obsada sędziowska

Kolegium sędziów Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej w Poznaniu ogłosiło obsadę sędziowską na 12. kolejkę grupy 2 w 3 lidze.

Sobotni mecz wyjazdowy gnieźnieńskiego Mieszka w Koszalinie z Bałtykiem poprowadzi jako arbiter główny Damian Dorn z Bydgoszczy. Pomagać mu będą jako asystenci Dariusz Drozd i Bartosz Kowalczyk.

Dla Damiana Dorna (na zdjęciu pierwszy z lewej) będzie to pierwszy mecz w jego przygodzie z gwizdkiem na poziomie trzecioligowym. Bydgoski rozjemca awansował do tego grona po ubiegłym sezonie z IV ligi grupy kujawsko-pomorskiej. Jako ciekawostkę dodajmy, że ta sama trójka sędziowska prowadziła wiosenny mecz pomiędzy oboma zespołami, który rozegrany został przy Strumykowej. Jednak wówczas arbitrem głównym był Dariusz Drozd. Przypomnijmy, że tamto spotkanie zakończyło się wygraną Bałtyku 2:1.

Obsada sędziowska – 12 kolejka:

Bałtyk Gdynia – Górnik Konin / Bartłomiej Wiśniewski (Włocławek)
Bałtyk Koszalin – Mieszko Gniezno / Damian Dorn (Bydgoszcz)
Świt Skolwin – Gwardia Koszalin / Bartłomiej Zywert (Konin)
Unia Janikowo – KP Starogard Gdański / Paweł Maćkowiak (Szczecin)
Chemik Police – KKS 1925 Kalisz / Maciej Martyniuk (Poznań)
Sokół Kleczew – Jarota Jarocin / Łukasz Buda (Gdańsk)
Polonia Środa Wlkp. – Grom Nowy Staw / Kamil Waskowski (Poznań)
Radunia Stężyca – Kotwica Kołobrzeg / Łukasz Chodnicki (Poznań)
Pogoń II Szczecin – Nielba Wągrowiec / nieznany

foto: sport.gniezno

kghstal

Kolejny Partner dołącza do Mieszka

Hurtownia Stali „KGH-STAL” to firma istniejąca od 2010 roku.
KGH STAL HURTOWNIA STALI, ZBROJENIA BUDOWLANE, STRZEMIONA ZBROJENIOWE oferuje wyroby hutnicze w sprzedaży hurtowej oraz detalicznej. Wykonuje zbrojenia budowlane oraz strzemiona zbrojeniowe. Zapewnia transport na obszarze całego kraju.
KGH STAL w swojej ofercie posiada:
– pręty żebrowane
– pręty gładkie
– pręty kwadratowe
– pręty płaskie (płaskowniki)
– Kątowniki
– blachy
– rury czarne oraz ocynkowane
– stal szlachetną
KGH STAL jako zbrojarnia oferuje:
– kompleksowe zbrojenia budowlane
– transport zbrojeń na obszarze całego kraju
– strzemiona zbrojeniowe
– pręty odginane

jedena

Podsumowanie jedenastej kolejki III ligi

Jedenasta kolejka grupy 2 w 3 lidze przeszła do historii. Najważniejszą wiadomością jest zmiana lidera tabeli.

Przewodzący dotychczas stawce KKS 1925 Kalisz stracił punkty na swoim stadionie, remisując w ostatniej akcji meczu z Unią Janikowo 3:3. Strata dwóch punktów kosztowała kaliszan spadek na trzecie miejsce w klasyfikacji, gdyż swoje mecze pewnie wygrały Radunia Stężyca i Mieszko Gniezno. Zespół Raduni rozgromił w Nowym Stawie Grom aż 5:0, z kolei gnieźnianie odprawili z kwitkiem Górnika Konin wygrywając pewnie 3:0. Punkty stracił inny zespół czołówki Świt Skolwin, który zremisował w Starogardzie Gdańskim z grającym pod wodzą nowego trenera KP 1:1. Kontaktu z czołówką stara się nie stracić Kotwica Kołobrzeg która po zmianie trenera wygrała drugie spotkanie z rzędu. Kołobrzeżanie pokonali tym razem, ale nie bez problemów, Sokoła Kleczew 1:0 (na zdjęciu). Na pozycji czerwonej latarni tabeli umocnił się Bałtyk Gdynia, który uległ w Szczecinie wzmocnionym zawodnikami z kadry ekstraklasowej rezerwom Pogoni 0:3. W derbach Koszalina górą Gwardia, która wygrała drugi raz z rzędu i pokazała, że każdy musi się z nią liczyć. Od kilku kolejek fatalnie spisuje się Jarota Jarocin. Podopieczni Piotra Grabarka, po niezłym starcie sezonu, zanotowali już szóstą porażkę z rzędu, która zepchnęła jarocinian do strefy spadkowej. W ostatnim meczu minionego weekendu, w derbach Nielba Wągrowiec wysoko pokonała Polonię Środa Wlkp. 4:1. Tym samym beniaminek z Wągrowca wydostał się ze strefy spadkowej.

Po jedenastu seriach na czele znajdują się dwie drużyny z dorobkiem 27 punktów, są to Radunia Stężyca i Mieszko Gniezno. Na trzecim miejscu ze stratą jednego „oczka” do przewodzącego duetu znajduje się KKS 1925 Kalisz. Tabelę zamyka Bałtyk Gdynia z dorobkiem 6 punktów.

Najskuteczniejszym zawodnikiem naszej ligi jest obecnie Przemysław Kędziora z Unii Janikowo zdobywca 11 bramek, a drugi w tej klasyfikacji jest Mateusz Żebrowski z KKS 1925 Kalisz, który zdobył dziesięć goli.

Podsumowanie 11 kolejki:

Pogoń II Szczecin 3-0 Bałtyk Gdynia
Igor Łasicki 41, Michális Maniás 63, Marcel Wędychowski 66

Nielba Wągrowiec 4-1 Polonia Środa Wielkopolska
Rafał Leśniewski 24 (k), Mateusz Kaczor 56, Jakub Kubiński 66, 88 – Adrian Szynka 60 (k)

Grom Nowy Staw 0-5 Radunia Stężyca
Dawid Cempa 11, 15, 31, 61, Filip Burkhardt 90

Kotwica Kołobrzeg 1-0 Sokół Kleczew
Sebastian Deja 64

Jarota Jarocin 0-1 Chemik Police
Jakub Sobecki 77

KKS 1925 Kalisz 3-3 Unia Janikowo
Paweł Łydkowski 9, Sebastian Kaczyński 24, Mateusz Żebrowski 62 (k) – Gracjan Goździk 16, Przemysław Kędziora 55 (k), Adam Konieczny 90

KP Starogard Gdański 1-1 Świt Skolwin (Szczecin)
Filip Sosnowski 24 – Paweł Krawiec 34

Gwardia Koszalin 2-0 Bałtyk Koszalin
Mateusz Piotrowski 35, Szymon Chać 64

Mieszko Gniezno 3-0 Górnik Konin
Łukasz Zagdański 44, Tomasz Bzdęga 72, Damian Pawlak 77

foto: Kotwica Kołobrzeg