mateusz roszak

Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma…

Zachęcamy do lektury wywiadu z Mateuszem Roszakiem. Z rozmowy dowiecie się między innymi o tym dlaczego postanowił zostać w klubie z Pierwszej Stolicy, oraz jaka rolę widzi dla siebie w najbliżej przyszłości.

 

Mimo fali odejść z Klubu, Ty zdecydowałeś się zostać i to nie tylko do końca obecnego sezonu lecz na dłużej. Co spowodowało, że zdecydowałeś się podjąć taką decyzje?

Głównymi czynnikami dla których zdecydowałem się w dalszym ciągu reprezentować barwy naszego klubu jest – porozumienie się z zarządem,  chęć wsparcia zespołu poprzez moje wieloletnie doświadczenie oraz motywacja do pomocy młodym zawodnikom w przejściu z piłki juniorskiej do drużyny seniorów, gdzie wymagania są o wiele większe. Proszę pamiętać o krótkim, ale istotnym powiedzeniu – „Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma”.

Władze Klubu stawiają na rozwój młodzieży, awansowanie piłkarzy Akademii do pierwszego zespołu, Twoją rolą ma być pomoc młodszym kolegom w rozwoju. Czy gdzieś z tyłu głowy jest ta zmiana pokoleniowa czy chciałbyś jeszcze pograć z 3-4 sezony?

W przerwie zimowej doszło do wielu zmian, stąd tez szansa dla  młodych zawodników. Uważam, że kilku z nich jest już gotowych grać z powodzeniem w III ligowych rozgrywkach. Mam na myśli min. Jakuba Hoffmana czy też Łukasza Bogajewskiego. Jeśli chodzi o mnie to piłka nożna w dalszym ciągu sprawia mi wiele radości i o ile zdrowie pozwoli chciałbym grać jak najdłużej.

Wydawać by się mogło iż piłkarz z tak dużym bagażem doświadczeń jak Ty to naturalny trener i mentor. Czy widzisz siebie jako szkoleniowca w bliższej bądź dalszej przyszłości?

Na ten moment widzę siebie w roli zawodnika. Zdaję sobie jednak sprawę, że przyjdzie taki dzień, w którym będę musiał ustąpić miejsca młodszym.Myślę, że na pewno zostanę przy piłce. W jakim charakterze? Czas pokaże.

Czy po przemeblowaniu w kadrze MKS Mieszko Gniezno runda wiosenna będzie należała do klubu z Pierwszej Stolicy?

Biorąc pod uwagę zmiany w kadrze i odejście wielu dobrych zawodników szanse na utrzymanie tak wysokiego poziomu jaki reprezentowaliśmy w poprzedniej rundzie będą ciężkie, tym bardziej ze drużyny ze ścisłej czołówki się wzmocniły, ale nie składamy broni i postaramy się pozytywnie zaskoczyć wszystkich kibiców MKS..

Dziękuję za rozmowę.

osiniec

Salon wędkarski Osiniec Pro-Fishing kolejnym partnerem Mieszka

Grono naszych Przyjaciół powiększyło się dzisiaj o Salon Wędkarski Osiniec Pro-Fishing.

Salon wędkarski Osiniec jest częścią rodzinnej firmy PRO-FISHING GROUP. Jest to pierwszy firmowy sklep na mapie Polski. Działalność powstała w 2012 roku z zamiłowania do wędkarstwa. Firma jest autoryzowanym sprzedawcą ponad 100 marek sprzętu wędkarskiego. W ciągłej sprzedaży posiada ponad 10 000 różnych artykułów. Klienci mają dostęp do ponad 50 000 produktów.

FB_IMG_1568164132309

Kolejny partner dołączył do Mieszka

YASUMI Gniezno kolejnym Partnerem Mieszka na sezon 2019/2020!
Grono Przyjaciół naszego Klubu systematycznie się powiększa.

Yasumi Instytut Zdrowia i Urody Gniezno to sieć gabinetów profesjonalnej pielęgnacji twarzy i ciała. YASUMI powstała z myślą o osobach, które cenią piękny wygląd i dobre samopoczucie. W języku japońskim „yasumi” oznacza relaks, wakacje i właśnie dlatego w sieci YASUMI szereg oferowanych zabiegów ma charakter rytuałów, podczas których kosmetolodzy i fizjoterapeuci skutecznie dbają o ciało, stan ducha i ukojenie zmysłów.

FB_IMG_1567719706516

Siódma kolejka – obsada sędziowska

Kolegium Sędziów Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej w Poznaniu wyznaczyło dziewięciu arbitrów, którzy w najbliższy weekend poprowadzą mecze 7 kolejki grupy 2 w III lidze.

Sobotni mecz dwóch przewodzących w tabeli drużyn tj. KKS-u Kalisz i Mieszka Gniezno rozstrzygał będzie Marek Marcinkowski z Malborka (na zdjęciu w środku), a pomagać mu będą jako asystenci Michał Łukaszewski i Michał Walkowski.

Dla Marka Marcinkowskiego obecny sezon jest piątym spędzonym w roli arbitra trzecioligowego. W sumie rozstrzygał w 45 meczach na tym szczeblu. Dla naszego zespołu nie jest to szczęśliwy rozjemca. Dotychczas „gwizdał” biało-niebieskim trzykrotnie. Bilans tych meczów to dwie porażki (w Koninie i w Jarocinie) oraz jedno zwycięstwo (w Gnieźnie ze Świtem). Z kolei dla naszych sobotnich rywali jest bardzo szczęśliwy. KKS-owi prowadził jak dotąd pięć meczów, z czego cztery kaliszanie wygrali, a tylko jeden przegrali.

W obecnym sezonie Marek Marcinkowski prowadził już dwa mecze w naszej grupie.

Obsada sędziowska – 7 kolejka
Pogoń II Szczecin – Chemik Police / Denis Błaszczak (Szczecin)
Nielba Wągrowiec – Unia Janikowo / Łukasz Chodnicki (Poznań)
Grom Nowy Staw – Świt Skolwin / Ewa Augustyn (Gdańsk)
Kotwica Kołobrzeg – Bałtyk Koszalin / Bartłomiej Wiśniewski (Włocławek)
Jarota Jarocin – Górnik Konin / Maciej Lanckowski (Toruń)
KKS 1925 Kalisz – Mieszko Gniezno / Marek Marcinkowski (Malbork)
KP Starogard Gdański – Gwardia Koszalin / Michalina Diakow (Konin)
Radunia Stężyca – Bałtyk Gdynia / Hubert Sawicki (Słupsk)
Polonia Środa Wlkp. – Sokół Kleczew / Karol Kobędza (Toruń)

Foto: Sport Gniezno

FB_IMG_1567719337787

Kolejny sponsor dołączył do Mieszka

Mamy to. Kolejny Sponsor dołączył do zacnego grona głównych Partnerów Mieszka W dniu dzisiejszym nawiązaliśmy współprace z firmą logistyczną Locotranssped
W siedzibie naszego Klubu doszło do podpisania umowy z przedstawicielem firmy Locotransspoed Dawid Pietryga

Locotranssped Sp. z o.o. to firma tworzona z pasją oraz zaangażowaniem przez młodych ludzi, którzy dzięki doświadczeniu tworzą nową jakość w branży usług transportowo-spedycyjnych.
Firma zapewnia najwyższy poziom obsługi logistycznej. zarówno małym lokalnym producentom jak również dużym międzynarodowym korporacjom.
Na co dzień, taborem własnym oraz szeroko rozwiniętą strukturą podwykonawców, obsługuje 28 krajów Europy zapewniając zawsze terminowość, elastyczność oraz bezpieczeństwo dostaw dla poszczególnych klientów.

Mariusz Bekas

Jesteśmy gotowi na Jarotę!

Mecz z Kotowicą to przeszłość? Zespół jest gotowy na Jarotę?

Tak, jesteśmy gotowi na najbliższy mecz.

Oglądał Pan mecz rezerw? Jak ocenia Pan projekt „Rezerwy Mieszko Gniezno” ?

Nie, co do „projektu” z mojej wiedzy drużyna juniora starszego została zgłoszona do piłki seniorskiej, aby nie miało miejsca sytuacja jak przed rokiem gdzie juniorzy rozegrali w rundzie 6 spotkań mistrzowskich.

Jak wygląda obecna sytuacja kadrowa? Ma Pan pełen wachlarz możliwości?

Po meczu w Kołobrzegu urazu stawu skokowego nabawił się Michał Steinke i jego występ jest pod znakiem zapytania, pozostali zawodnicy są gotowi do gry. Mam pełen wachlarz możliwości.

Zagdański w barwach Mieszko

Tydzień poprzedzający ligową inaugurację rozpoczynamy bardzo dobrymi informacjami dla biało-niebieskich kibiców. Nowym zawodnikiem klubu ze Strumykowej został Łukasz Zagdański.

Łukasz, po tym jak rozwiązał kontrakt ze Stalą Rzeszów, trenował z naszym zespołem przez ponad tydzień. Zagrał też w trzech spotkaniach kontrolnych w których zdobył swoje pierwsze bramki w naszych barwach.

Nowy zawodnik Mieszka to z pewnością jeden z najlepszych napastników trzecioligowych rozgrywek. W barwach Pelikana Niechanowo i Elany Toruń został wicekrólem strzelców III ligi. W swojej piłkarskiej przygodzie wychowanek Urana Trzebicz reprezentował ponadto barwy Zagłębia Lubin gdzie zadebiutował na boiskach I ligi, Miedzi Legnica czy ŁKS-u Łódź.

Bilans „Zagiego” na boiskach III ligi to 111 występów i 48 bramek, a na boiskach II ligi 55 meczów i 10 goli.

ŁUKASZU WITAMY W BIAŁO-NIEBIESKIEJ RODZINIE !!!

bekas

Mamy zawodników, pora na zespół !

Mariusz Bekas:
– Panie Trenerze, czy myślał Pan, że tak szybko wróci na ławę trenerską Mieszko Gniezno?
Nie, zdecydowanie. Nawet myślałem, że w ogóle się tutaj nie odnajdę, ale okazało się, że życie pisze zupełnie inne scenariusze niż to, co człowiek sobie zaplanuje. Główną osobą, przez którą wróciłem był dyrektor. Zapytał, czy dalej spróbujemy coś zbudować. Podjąłem się tego na nowo, bo tak naprawdę budujemy wszystko od zera. Udało się nam stworzyć bardzo ciekawą grupę zawodników, teraz trzeba stworzyć zespół. Przede mną dużo pracy, ale mam nadzieję, że stworzymy takie widowisko, na które kibice będą przychodzili z chęcią i miło mecz się będzie oglądało. Oczywiście gdzieś z tyłu głowy jest, żebyśmy zawsze wygrywali.

– Jest grupa nawet 14 zawodników z dużym potencjałem i chyba na nich będziecie opierać zespół i trochę „modlić się”, żeby kontuzje jednak omijały drużynę.
Oczywiście. Stworzyliśmy mieszankę rutyniarzy, ale do tego są młodzi zawodnicy. Wiadomo, że ci doświadczeni muszą pokazywać jakość i nadawać rytm drużynie, a młodość ma swoje prawa i powinni raz, że korzystać z tego doświadczenia i umiejętności, uczyć się na tych dobrych zawodnikach, ale też naciskać, podnosić swoje umiejętności i pokazywać, że są tu nie tylko dlatego, że pochodzą z miasta Gniezna, ale dlatego, że są dobrymi sportowcami.

– Oczywiście jeszcze jest za wcześnie, żeby prorokować, bo też nikt przed rokiem nie odważyłby się powiedzieć, że Mieszko skończy sezon na pierwszym miejscu, ale jak Pan Trener oceni nasz potencjał w stosunku do tego, z czym przyjdzie nam się zmierzyć?
Nie widziałem powiem szczerze drugiej rundy trzeciej ligi (poprzedniego sezonu) i trudno jest mi powiedzieć, bo tam też dużo zmian zaszło. Myślę tutaj oczywiście o KKS Kalisz, który po raz kolejny otwarcie mówi „awans, albo śmierć”. Kotwica Kołobrzeg, która ma imponujące warunki i wszystkie atuty, żeby bić się o pierwsze miejsce, no i Radunia Stężyca, która bardzo mocnych zawodników zakontraktowała. To są trzy potencjalnie najsilniejsze zespoły. My oczywiście też nie pozostajemy z tyłu. nasze możliwości są ograniczone, ale budujemy ten zespół. Trzeba powiedzieć, że ten potencjał piłkarski jest duży, ale jeszcze nie ma zespołu. On się będzie musiał wykuwać w trakcie bojów ligowych. Sparingi, które graliśmy dają pozytywny sygnał. Wiadomo, że graliśmy z drużynami ze zdecydowanie wyższej półki jakości sportowej, ale mieliśmy z nimi rywalizować i nie było widać aż tak dużej różnicy dwóch klas. Myślę, że możemy każdemu rywalowi napsuć dużo krwi i tak jak poprzednio stawialiśmy sobie sprawę jasno, Wychodzimy na boisko po to, żeby wygrywać mecze. Skupiamy się na następnym meczu, który jest przed nami, nie myślimy aż tak daleko. Rok temu też nie mówiliśmy, że będziemy na pierwszym miejscu, tylko że będziemy grali w każdym meczu o zwycięstwo. Powinno nas to dobrze ustawić w całym sezonie i taką filozofię przyjęliśmy. Mam nadzieję, że będziemy taką drużyną, która będzie się liczyła wśród tych najlepszych, ale oczywiście to jest sport i teraz trudno przed sezonem cokolwiek powiedzieć, bo różne sytuacje mają miejsce. Jest sam mówiłeś mamy 14 mocnych zawodników, następni są na przyuczeniu. Mam nadzieję, że wszystko będzie tak funkcjonować, żeby spektakle były miłe dla obserwatorów.

– Dla młodych zawodników tworzy się niesamowita okazja, żeby nie tylko się rozwinąć, ale pokazać swoją wartość, bo nauczycieli mają naprawdę fenomenalnych.
Myślę, że zawodnicy, którzy są już w kadrze pierwszego zespołu, a także ci z drugiego zespołu będą mogli podpatrywać ten bagaż doświadczeń, który posiadają najbardziej wiekowi zawodnicy. Nie przypominam sobie, czy w Gnieźnie było kiedyś tylu zawodników, którzy grali w centralnych rozgrywkach. Pod nosem mają (młodzieżowcy) zawodników, którzy liznęli naprawdę profesjonalnej piłki.

Steinke-e1563942700155

Michal Steinke… o powrocie i przyszłosci

Michał Steinke:

– Powrót po pół roku. Nie czujesz się jak syn marnotrawny?
Nie do końca. Dyrektor mnie poprosił, żeby pomóc odbudować, czy powalczyć w nowym sezonie o coś więcej, niż tylko o utrzymanie i dlatego się zgodziłem. Moim zdaniem coś po prostu zostało przerwane, niedokończone i przez to się zgodziłem na ten powrót.

– Czyli cele takie, jak na początku poprzedniego sezonu? Jak najwyższe miejsce, a może nawet awans?
Powiem tak. O awansie nikt nie będzie głośno mówił, bo to jest zupełnie nowy zespół.  Jest około dwunastu chłopaków tak naprawdę nowych i to będzie ciężko. Okres letni jest bardzo krótki, żeby to wszystko zgrać do całości. Na pewno będziemy chcieli grać o jak najwyższe miejsce i w grudniu tak naprawdę się okaże, co z tego wyjdzie.

– Zostałeś ciepło przyjęty, atmosfera jest oczyszczona?
Myślę, że tu nie było potrzeby oczyszczania atmosfery, gdzieś tam z Prezesem się spotkaliśmy i porozmawialiśmy. Trzeba zapomnieć to, co było i patrzymy tylko w przyszłość. W szatni atmosfera cały czas była dobra. Nawet jak odchodziłem moim zdaniem była bardzo dobra atmosfera. Moim zdaniem teraz też bardzo dobrze. Patrzymy razem w przyszłość.